Mapa wiedzy: Stabilizacja

Mapa wiedzy: Stabilizacja 2018-03-19T11:55:08+00:00

Ostatnia aktualizacja tej strony: 13.02.2018

Wersja 1.0

Jest to część podstrony „Mapa obszarów wiedzy ratownika” (baza wiedzy). Aby do niej przejść kliknij TUTAJ.

Stabilizacja pojazdu jest pierwszym i podstawowym zadaniem, którego uczymy się na wszystkich szkoleniach i kursach. Teoretycznie rozbudowana, z wieloma możliwościami i masą sprzętu na samochodach ratownictwa technicznego, nie zawsze jednak postrzegana jest przez strażaków jako konieczność i priorytet. W każdej dziedzinie, zarówno życia jak i ratownictwa, należy zachować zdrowy rozsądek i nie przesadzać ani w jedną ani w drugą stronę, warto jednak, aby każdy ratownik rozumiał potrzebę stabilizacji.

Ustabilizowanie pojazdu na miejscu zdarzenia pozwala nam na dalsze podjęcie czynności, przez które można rozumieć pomoc osobom poszkodowanym w opuszczeniu pojazdu, wydobywanie tych osób za pomocą narzędzi hydraulicznych, czy z konieczności na zły stan poszkodowanego, bezpośrednie udzielanie pomocy osobie w zakleszczonym pojeździe na czas stworzenia dostępu do wydobycia. Jest to o tyle ważna sprawa, że nigdy nie wiadomo w jakim dokładnie położeniu jest pojazd i co za chwile może się z nim stać. Trudniejszymi działaniami mogą być zdarzenia na obiektach wiaduktów, czy też położone w terenach górskich przy stromych zboczach. Dodatkowo należy zwrócić uwagę na niekontrolowane ruchy podczas prowadzenia działań ratowniczych. Mówimy o sytuacji w której kilku ratowników nieświadomie będzie opierało się o samochód. Za pojazd ustabilizowany będziemy przyjmować taki, który zarówno samoczynnie, jak i pod wpływem prowadzenia działań ratowniczych, nie będzie się ruszał.

Jeśli chodzi o sam proces stabilizacji, to mamy do dyspozycji kilka możliwości i kombinacji, które można zrealizować w rożnych etapach. Najwcześniejszym z nich i najszybszym może być stabilizowanie ręczne. Warunkiem jest jednak wystarczająca ilość ratowników, którzy zapewnią stabilność pojazdu. I najważniejsze na co trzeba zwrócić uwagę – zastosowanie będzie ona miała wówczas, kiedy niezbędna będzie szybka reakcja i pomoc osobie w środku, mająca na celu ratowanie życia czyli np. udrożnienie dróg oddechowych. Jest to zatem najszybsza, pewnie najmniej skuteczna (choć niekoniecznie) metoda, używana najczęściej w skrajnych przypadkach. Zdecydowanie częściej, w nieco spokojniejszych okolicznościach i w przypadku samochodu, który przy zdarzeniu zastaliśmy na kołach, wykorzystywać będziemy kliny wraz z klockami stabilizacyjnymi (zdj 1). Rozmieszczenie elementów do stabilizacji powinno przede wszystkim obejmować obszary przeznaczone do podnoszenia oraz słupka B, ale należy mieć na uwadze również tył pojazdu. Nieco bardziej zaawansowaną i wymagającą większego myślenia, będzie sytuacja kiedy zastaniemy samochód na jednym z boków, na dachu, czy w skrajnych wypadkach (ale spotykanych przy realnych zdarzeniach) – pionowo, spierając się na klapie bagażnika, bądź masce samochodu. Wykorzystamy wówczas dodatkowo inne elementy stabilizacji takie jak wysuwane podpory stabilizacyjne (zdj 2) oraz jeśli posiadamy – pasy transportowe (zdj 3).

Generalnie jak przy każdym zdarzeniu wszystkie nasze działania uzależnione będą od sytuacji jaką zastaniemy na miejscu podejmowanych przez nas czynności. Skupiając się na dostępnym nam sprzęcie, w pierwszej kolejności, pomijając już wspomnianą stabilizację ręczną (tylko w krytycznych sytuacjach), użyjemy klinów stabilizacyjnych. Kliny wykorzystamy praktycznie w każdej sytuacji. Na początku czynności stabilizacyjnych należy jedno lub dwa koła pojazdu dwustronnie unieruchomić za ich pomocą. Następne kliny podkładamy we wszystkie przestrzenie pomiędzy pojazdem, a podłożem, które pozostawiają luz i możliwość ruchomości pojazdów, z jednoczesnym uwzględnieniem faktów, że naszym celem będzie niezwłoczna ewakuacja osoby (osób) z pojazdu a co za tym idzie, może to pociągać konieczność użycia narzędzi hydraulicznych i będziemy potrzebować do tego celu wolnych przestrzeni. Dlatego przed podłożeniem klinów, warto zastanowić się, co i w jaki sposób będziemy robić, aby później nie mieć problemów z przeszkadzającymi klinami, bo warto dążyć do tego, że pojazd raz ustabilizowany, pozostaje taki do końca akcji ratowniczej (niejednokrotnie zachodzi potrzeba „poprawy” stabilizacji, nie należy tego zaniechać). Jak już wcześniej wspomniano – najlepiej jeśli będą to miejsca przeznaczone do umieszczania „podnośników” (poduszki, rozpieracze) oraz pod słupkami B, pamiętając również o tylnej części pojazdu (np. bezpośrednio przed tylnym kołem (zdj 4) oraz pod tyłem pojazdu – tak, żeby podpora klinowa stykała się z elementem pojazdu, a nie tylko z plastikiem zderzaka) (zdj 5). Trzeba określić po której stronie będzie wykonywana praca przez ratowników, bo prawdopodobnie, po tej stronie najlepiej sprawdzą się kliny i klocki stabilizacyjne, umieszczone w sposób widoczny, ale zarazem nieprzeszkadzający by zmniejszyć ryzyko potknięcia się. Po przeciwnej stronie do strony roboczej kliny podkładamy również pod słupek A, B oraz bezpośrednio przed tylnym kołem. Jeśli, ze względu na ograniczenia sprzętowe, nie mamy możliwości podłożenia odpowiedniej ilości klinów i klocków, stabilizujemy tylko pod słupkiem B.

Jeśli mamy do czynienia z bardziej złożonym zdarzeniem, za jakie uznać można samochód w położeniu na boku, bądź na dachu, do działania możemy wprowadzić wysuwane podpory stabilizacyjne oraz pasy. W przypadku pojazdu na boku, podpory takie (najlepiej dwie równocześnie) zastosujemy od strony podwozia (zdj 6), natomiast kliny włożymy pod słupkami A, B i C – strona na której pojazd jest położony. Trzeba wziąć pod uwagę również stabilizację np. wzdłuż progu od podwozia pojazdu, czy w okolicach maski – wszystko zależy od sytuacji. Ważne jednak, aby zwrócić uwagę na to, że klocki i kliny mają znajdować się pod słupkami, a nie pod szybami pojazdu. Podpory staramy rozłożyć się równocześnie i tak samo – równocześnie naprężać pasy tych podpór, celem zapobiegania ewentualnych ruchów pojazdu. Od strony podwozia, dla zwiększenia stabilności, możemy pojazd dodatkowo przypiąć pasami do jakiegoś stałego i pewnego elementu środowiska naszej pracy – jeśli takowy znajdziemy (zdj 7). Kiedy mamy do czynienia z pojazdem na dachu, nasze działania również można poszerzyć o zastosowanie wysuwanych podpór stabilizacyjnych. Oprócz standardowego oklinowania – wzdłuż linii dachu (najlepiej odwróconymi podporami schodkowymi) i w przestrzeniach między słupkiem A i podłożem (zdj 8) – możemy użyć dwóch podpór, po każdej stronie, w tylnej części pojazdu, mając na uwadze to, by nie utrudniały one dostępu do tylnych drzwi, bądź przestrzeni do wykonania trzecich drzwi – w przypadku samochodów dwu drzwiowych (zdj 9, 10 i 11).

Na końcu warto powrócić do wspomnianej stabilizacji ręcznej. Jeśli faktycznie ilość ratowników na miejscu zdarzenia pozwoli nam na nią, a stan osoby w środku wymaga natychmiastowej interwencji, warto rozważyć ją – w każdym przypadku – samochód na kołach, na boku oraz na dachu. Ważne jednak, aby pamiętać, że celem jej będzie ograniczenie ruchów pojazdu i wstępne ustabilizowanie go, a nie podnoszenie pojazdu. Po wykonaniu niezbędnych interwencji i w miarę możliwości ustabilizowaniu osoby (osób) poszkodowanej, należy dążyć do ustabilizowania pojazdu za pomocą klinów, klocków oraz podpór stabilizacyjnych, które są większą gwarancją bezpieczeństwa.
Podczas działań – po usunięciu cięższych elementów pojazdu (szyby, drzwi, klapa bagażnika itp.), wprowadzeniu ciężkich elementów do pojazdu (ratownicy, narzędzia ratownicze) warto rozważyć ponowną kontrolę wcześniej wykonanej przez nas stabilności pojazdu. Można również – w przypadku kiedy działamy z większymi konstrukcjami pojazdów, z pojazdami przewożącymi duże przedmioty, i innych przypadkach, kiedy stabilność może ulec zmianie w czasie akcji – wyznaczyć ratownika odpowiedzialnego tylko i wyłącznie za obserwację i kontrole tej stabilności.

Podsumowując; nie sposób po raz kolejny nie wysunąć wniosku, że każde nasze działanie ratownicze, będzie zależeć od zdarzenia do którego przyjedziemy. Od umiejscowienia, stanu samochodu oraz przede wszystkim stanu osób wymagających naszej pomocy. Bo jeśli na przykład pojazd będzie w terenie pochyłym i nie będzie możliwe użycie klinów i podpór – wykorzystać trzeba będzie inne środki takie jak wyciągarki samochodowe czy same pasy napinające. Innym razem, w łatwiejszy terenie możemy mieć do czynienia z osobą w bardzo poważnym stanie i próbować trzeba będzie chwilowo stabilizować pojazd ręcznie. Jest więc mnóstwo kombinacji, a wszystko będzie w naszych rękach.

Przykłady stabilizacji pojazdów w trudnych warunkach: Śnieg

źródło zdjęć „stabilizacja w śniegu”: Facebook, Fanepage Team Rescue Mullsjo

(tK)